Zniknęłam z fretki-arlekina. Wróciłam na mamarudnika.
Fretka cynamonowa
||2010-04-23||

Tęsknię. Oglądam "Ruchomy zamek Hauru" po raz piąty dzisiaj. Mam przemarznięte stopy. I płaczę.
Fretka cynamonowa
||2009-10-15||

O co ci właściwie chodzi? Czaisz się po kątach i wyskakujesz na ludzi, łapiąc ich za nogawki. Śnisz na jawie. Prowadzisz ze sobą durne dialogi prowadzące do nikąd. Czekasz.
Czekam. Żeby się nie skończyło jak w "Poczekalni" Kaczmarskiego.
Chociaż wtedy będzie mi wszystko jedno.
Fretka cynamonowa
||2009-10-11||

Fretka cynamonowa zaczyna się uczyć rosyjskiego. Akcent ma fatalny, a nawet jeszcze gorszy, ale bardzo się stara. Poza tym męczy mamę, najczęściej w kuchni, żeby wyjawiła jej rosyjskie nazwy niektórych przedmiotów. Wychodzi wtedy czasem coś takiego:
[f] - A to? [podsuwa mamie winogrono pod nos]
[m] - Winogrono.
[f] - Ale jak?!
[m] - Nie wiem...
[chwila milecznia i fretka zwija się ze śmiechu na podłodze]
[f] - Mama, niedobrze mi...
[m] - Szok. Za szybko zjadłaś banana, trzeba było poczekać aż ci się jajka ułożą.
Fretka cynamonowa
||2009-10-10||

Pół roku. Dopiero? Cudowne wyparcie wspomnień. Tragedie po drodze, tragedie dzisiejsze, o których rozwodzić się nie będę. Życie jest krótkie, takie delikatne... I ciężko uwierzyć, że wystarczy chwila, żeby go nie było.
Fretka cynamonowa
||2009-10-09||
